Na te rzeczy nie warto tracić wysiłku

Czas czytania: 5 minuty

Większość z nas dobrze wie, że zmartwienie prowadzi do niepotrzebnie wysokiego poziomu stresu i niepokoju, który nie jest w rzeczywistości w niczym pomocny. Z definicji zmartwienie jest próbą mentalnego rozwiązania problemu, który albo nie jest problemem, albo nie jest problemem, który można rozwiązać. I chociaż rozwiązywanie problemów jest zwykle pomocne w naszym życiu, to strata czasu i energii, jeśli wiemy, że nie może przynieść żadnych rezultatów niszczy nas bezpowrotnie.


Kłótnie w internecie

To, że coś zostało powiedziane, nie oznacza, że jest prawdziwe. Ludzie wydają wyroki, jak gdyby byli ekspertami w zakresie osobowości oraz analizie sądowej, ale prawda jest taka, że częściej mylą się, niż mają rację. Problem nie leży w tym, co mówią ci inni, tylko w tym, w co wierzysz.

 Tomas Navarro

Ciągle spotykam się, z tym że moi znajomi na swoim profilu na Facebooku piszą treści w stylu: „Jeśli planujesz głosować na Kaczyńskiego, wyrzuć mnie teraz ze znajomych!”. Nie mija chwila, jak pojawiają się komentarze ludzi dyskutujących o sprawach związanych z wyborami i polityką. Każdy kolejny komentarz jest bardziej negatywny i osobisty niż następny.

Podobnie sytuacja wygląda ze szczepionkami: czy się szczepić, czym się szczepić, a jak się nie szczepisz, to jesteś idiotą, bezmózgiem, debilem, ignorantem, a właściwie to nie zasługujesz, żeby żyć. Komentarze są festiwalem obraźliwych opinii.

Tyle jest obrazów świata, ilu jest patrzących.

 Krzysztof Gdula

Odkąd zaczęłam pisać, przyjęłam zasadę: żadnych kłótni w Internecie. Działa dobrze od kilkunastu lat. Tworzymy również z Damianem sporo na Tik toku, gdzie obserwuje nas ponad 75 tysięcy osób, tam z negatywnymi komentarzami radzimy sobie miłością. Jeśli ktoś twierdzi, że nie mamy racji, to z pełną pokorą zgadzamy się z nim. A sami przekierowujemy energię na inne rzeczy. Bo czy naprawdę warto spędzić dzień w złości z powodu tego, co powiedział ci nieznajomy w Internecie?

Dodatkowo jeszcze nie widziałam, żeby kłótnia internetowa zakończyła się, tym, ze dwie osoby mówią: „Świetnie! Cieszę się, że odbyliśmy tę dyskusję. Tak wiele się nauczyliśmy ”.

Nigdy nikomu nie udowadniaj swojej racji. Nawet jeśli udowodnisz, nikt i tak nie przyjmie tego do wiadomości. 

Andrzej Ziemiański


Nieaktualne relacje

 Ludzie nie zaklepują sobie innych ludzi. Podejmują świadomą decyzję, że będą z nimi. 

Zadie Smith

Relacje, które nam nie służą, są jak narkotyki. Jesteśmy absolutnie przyzwyczajeni, a często również uzależnieni od innych ludzi, mając wgląd tylko i wyłącznie na to, co było. Byłam świadkiem relacji opartych na manipulacji, w których jedynym fundamentem były wydarzenia z przeszłości. A prawda jest taka, że ludzie się zmieniają. My się zmieniamy. Nasze wartości się zmieniają. Nawet nasza kultura, poglądy, pasje się zmieniają. Nasze podejście do przyjaźni, rodziny, miłości się zmienia. Rozwijamy się, poszerzamy świadomość, uczymy i to sprawia, że inne rzeczy stają się ważne. Ludzie, którzy byli z nami na pewnym etapie życia, mogą dziś nas już nie rozumieć, są w innym miejscu i mają prawo być. Nie warto oczekiwać, że ktoś będzie nas kochał przez wzgląd na to, co było, tym bardziej nas nie powinno się zmuszać do tej miłości.

Pozwól, że ci coś powiem. Kiedy ktoś mówi, że chce odejść, najlepsze, co możesz zrobić, to podnieść ręce i życzyć mu powodzenia.

Tak przyzwyczajamy się do niezdrowych sytuacji, że przestajemy dostrzegać toksyczność. To prawie jak wycofanie się z narkotyków. Powinniśmy być szczęśliwi, że rzucamy palenie. Ale oto jesteśmy, spragnieni większej ilości trucizny. Kiedy ktoś bez wątpienia mówi, że chce odejść — pozwól mu.

Ja robię swoje i ty robisz swoje. Nie jestem na tym świecie po to, aby spełniać twoje oczekiwania. A ty nie jesteś po to, by spełniać moje. Ty jesteś ty, a ja jestem ja. Jeśli uda nam się spotkać – to cudownie. Jeśli nie – to trudno.

Fritz Perls


Za mało pieniędzy

Dobrze mieć pieniądze i to, co można za nie kupić, ale dobrze też od czasu do czasu sprawdzić czy nie zgubiłeś tego czego za pieniądze kupić nie można.

Autor nieznany

Bycie „bogatym” może być tak samo subiektywne, jak bycie „szczęśliwym” – dla każdego oznacza coś innego. Zanim skończyłam 30 lat, codziennie zamartwiałam się tym, że mam za mało pieniędzy, że nie starcza mi na wszystko, czego chcę, że odliczam dni do wypłaty. Nierzadko zdarzało mi się myśleć, że tym razem, po straceniu pracy skończę pod mostem, bez przyjaciół i wsparcia. Wizja tego, że żyje w brudzie i ubóstwie przyprawiała mnie o dreszcze, dopóki nie zorientowałam się, że tak samo, jak trudno być multimiliarderem, tak samo ciężko upaść na dno.

Otóż mam głębokie przekonanie, że zanim wylądujemy na ulicy, życie daje nam mnóstwo szans i możliwości. Znam wiele przykładów ludzi, których ruchy od wielu lat wskazywały na to, że zmierzają prosto w dół, a nigdy nie wylądowali na dnie. Rodzina, przyjaciele, wartości, dobrzy ludzie — oni nie pozwolą nam zginąć. To lekcja proszenia o pomoc i bycia pomocnym.


Możemy śmiało tracić czas i nerwy na kłótnie w internecie, które do niczego nie prowadzą, a karmią nas tylko złymi emocjami. Możemy także trwać w relacjach, bo jesteśmy przyzwyczajeni do ludzi, którzy kiedyś byli dla nas ważni, a teraz sprawiają, że czujemy się źle. I możemy w końcu bać się, że mamy za mało pieniędzy, żeby zrealizować marzenia, żeby godnie żyć i wreszcie, żeby przeżyć, ale czy ten strach coś zmieni?

Zamartwienie jest naszą próbą pokonania bezradności. I chociaż to nigdy nie działa na dłuższą metę, próbujemy dalej, ponieważ działa to na krótką metę, aczkolwiek z nieszczęśliwym efektem ubocznym, że pozostajemy zestresowani i niespokojni w zamian za iluzję kontroli.

Na ile ten rachunek się opłaca?

1 482 Wyświetleń
Follow:
Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *